magical dreams III

Siegfried Zademack

SIEGFRIED ZADEMACK Siegfried Zademack urodził się w Bremie w Niemczech 24 grudnia 1952 roku. W połowie lat 70tych Zademack pracował jako grafik i ilustrator.
W wieku 24 lat na krótko zagościłem na Akademii Sztuk Pięknych w Bremie. Szybko zorientowałem się jednak, że tam nie nauczę się wiele o technikach malarskich.
To właśnie, zamiast mnie zniechęcić, podsycało moje ambicje, sprawiło, że byłem bardziej zdeterminowany. Równocześnie mój „wewnętrzny rzemieślnik” poczuł się sprowokowany i niewytłumaczalny, silny impet skłaniał mnie do nadludzkiej pracy.
Zdecydowałem się nauczyć malować, aby być wolnym; aby móc malować, kiedy zechcę. Istnieją dwie strony mojej osobowości, które zawsze walczyły ze sobą, a czasami neutralizowały się nawzajem.
Dlatego, że malowanie fascynowało mnie od dawna i byłem niezwykle ambitny, wydało się to nieuniknione, że moja twórczość zmierzać będzie w kierunku starych mistrzów, takich jak Van Eyck, Vermeer, Rafael czy Andrea del Satro, których głęboko szanuję.
To właśnie oni stali się moimi prawdziwymi nauczycielami.
Od 1980 roku artysta niezależny. Wystawiał w kraju i za granicą, m.in. w: Bremen, Berlinie, Hamburgu, Bonn, Monachium, Frankfurcie, Stuttgarcie, Waiblingen, Wenecji, Florencji, Wiedniu, Kopenhadze, Paryżu, Nicei, Sedanie, Mont-Dore, Amsterdamie i wielu innych.
Manifest:
Dzisiaj wciąż postrzegam moją pracę z dwóch różnych punktów widzenia. Z jednej strony istnieje twórczy proces tworzenia, który poprzedza rzeczywiste malowanie. Pomysł, atmosfera, szkice, kompozycja i myśl o wszystkim, co będzie zawierać obraz, o tym wszystkim, co będzie malowane.
Z drugiej strony - aktywny proces tworzenia, który realizuje atmosferę i ideę. Jeśli obie te rzeczy idą w parze, moja praca daje mi szczęście.



SIEGFRIED ZADEMACK geboren in Bremen am 1952.
Die semantischen Quellen seiner Kunst sind in gleichem Maße die Geschichte und die Gegenwart. Das kunsthistorische Zitat steht sozusagen neben der Coca-Cola Flasche. Seine eigentlichen Lehrer sind die Meister der italienischen Früh-und Hochrenaissance bis hin zu denen des Manierismus. Die Syntax seiner Arbeiten ist vollkommen von denen der Meister der klassischen Kunst bestimmt. Das erstaunliche ist daß er bei ihrer Übernahme für seine eigenen Bilderfindungen sich einer so perfekten Technik bedient, wie sie für seine Absichten erforderlich ist. Seine figuralen Erfindungen sind plastisch klar durchgeformt, seine lkonologie allerdings setzt viel kunst-historische und politische Kenntnisse voraus. Man erkennt an einigen Zitaten die Differenz zum surrealistischen Ansatz, es ist der historische, der allerdings und das ist der aktuelle Aspekt - zu Zeiten des Manierismus noch nicht möglich war. Descartes hatte es schon gesehen, ohne es thematisiert zu haben - mundus est fabula. Die Welt eine große Fabel, eine sich ständig weiterspinnende Geschichte, in die wir dauernd verwickelt sind.
Bevor Siegfried Zademack zu malen anfing, hatte er Bilder im Kopf, die er nicht umzusetzen vermochte, weil ihm die dafŁr notwendige Technik fehlte. Der kurzfristige Besuch einer Akademie Łberzeugte ihn schnell davon, dass er hier nicht lernen konnte, was er lernen wollte. So ging Zademack den schweren Weg des Selbststudiums, besuche Museen und Galerien, um sich in die Techniken der alten Meister zu vertiefen, fand wohl auch den einen oder anderen Lehrmeister und erarbeitete sich das Wissen Łber Farben, Pigmente, ‹bergšnge, LŲsungsmittel, Mischungen so, wie das weiland die Alchimisten zu tun pflegten.
Freischaffender Künstler seit 1980.
Mitglied der deutschen Künstlergruppe "NeueMeister".
Mitglied der internationalen Künstlergruppe "Libellule".



SIEGFRIED ZADEMACK was born in Bremen Germany on December 24, 1952.
In the midst 70th, Zademack works as screen printer and Illustrator.
At the age of 24, a short visit of the academy of arts in Bremen.
But I had to realise that there was no possibility to learn something about techniques of painting there.
But this just fed my ambition, it made me all the more determined! At this time, the craftsman inside of me felt provoked and an inexplicable, strong impetus drove me to work like one possessed.
I decided to learn to paint for real to be free; to be free to paint what I wanted to paint.
These are two parts of my personality which always have been fighting against each other and sometimes, they neutralised each other. For the reason that I have been attracted to painting very early, and a big amount of ambition added , it seemed to be an unavoidable development in direction to the old masters like Van Eyck, Vermeer, Rafael or Andrea del Satro, who I admire with deep respect.
They were my true teachers.
Freelance artist since 1980.
Several artshows of his work and exhibition participations in and outside his homecountry:
Bremen, Berlin, Hamburg, Bonn, Munich, Worpswede, Hannover, Cologne, Stade, Osnabrueck, Frankfurt, Stuttgart, Heidelberg, Waiblingen, Haigerloch, Art Basel, Venice, Florenz, Krems, Vienna, Linz, Copenhagen, Seaby, Barcelo- na, Marbella, Paris, Nizza, Sedan, Mont-Dore, Amsterdam, Leeuwarden... and more.
Statement:
Today, I still see my work from two different points of view. On one hand, there is the creative process of creating which precedes the actual painting. An idea, an atmosphere, the drafts, the compositions and thoughts about all that the painting will contain, about all that the painting will be.
On the other hand, there is the active process of creating that shall realise the atmosphere and the idea. In case that both go hand in hand together, I am lucky with my work.

Dobry wiatr; olej na płótnie; 100x80 cm
Good wind; oil on canvas; 100x80 cm
Guter Wind; Öl auf Leinwand; 100x80 cm


Na czerwonym dywanie; olej na płótnie; 100x120cm
At the red carpet; oil on canvas; 100x120 cm
Am roten Teppich; Öl auf Leinwand; 100x120 cm


Trojka/Troika
olej na płótnie, oil on canvas, Öl auf Leinwand; 100x140 cm